Zwyczajne psy medialnej wojny

 



Dziadkowie nasi wspominali



jak to bywało za sanacji



w okresie wręcz mitologicznym



odrodzeniowej egzaltacji



a brzmiało to jak jak grecki epos



o utraconej już krainie



gdzie ludzie żyli tak jak w raju



a w rzekach miód i wino płynie



po latach przeszłość jest komiksem



sceną fantazji narratora



raz jest Edenem utraconym



lub księstwem Nabuchodonozora



czas co upłynął



zmienił obraz



ocenzurował ciemną stronę



przeszłość zostaje



barwną plamą



w której proporcje są zmienione



w mrokach zostają te wspomnienia



które sponsorom nie pasują



zostają tylko epizody



które się dobrze komponują



podobną pamięć mają ludzie



co żyją z brudów polityki



dyspozycyjni historycy



których tak łatwo pieniądz kupi



to oni grzebią w epizodach



na drugiej stronie ich księżyca



bo tej pozornie już nie widać



gdyż jest w kosmiczny mrok spowita



jak czytasz dzieła takich mistrzów



to cię zalewa krew zatruta



ich lustro jest jak panoptikum



gdzie scenografia nas ogłupia



oni swe prawdy



nam sprzedają



i chcą



by były nasze własne



fakty już tam niewiele znaczą



kto jest silnieszy



ten ma rację



czy się doczekam takich czasów



gdy inteligent będzie wolny



a nie najmitą będzie zwykłym



jak płatny pies medialnej wojny



 



 

Podziel się swoją opinią*:
SKOMENTUJ!

214.10.11.2


Wpisz za pomocą cyfr rozwiązanie równania:
trzy dodać osiem =
Twój adres e-mail będzie wykorzystany tylko do powiadomienia Ciebie o nowych wpisach w dyskusji.

KOMENTARZE
Ten wpis nie ma żadnych komentarzy.
Napisz pierwszy/a co o nim myślisz!