Wścibskość i nie tylko


Przywary charakteru miewamy różne. Z jednych jesteśmy dumni, innych się wstydzimy. Czym jest wścibskość? Zapewne prymitywną i niepożądaną cechą charakteru. A może to aberacja psychiczna, roztargnienie emocjonalne, czy też łaknienie sensacji. Większość z nas powie, że brak wykształcenia rodzi wścibskość. Dużo w tym prawdy, ale bywają osoby bardzo światłe i znane z wielkiej wścibskości. Proszę nie mylić wścibskości z ciekawością. Ciekawość jest źródłem wynalazków i maszyną napędową ludzkiego życia. Ale też musi być umiarkowana. Znamy przecież powiedzenie "ciekawość to pierwszy stopień do piekła".
Charakter każdego z nas ma wiele barw i odcieni. Każdy inaczej postrzega rzeczywistość, dla każdego inaczej świeci słońce. Z pewnością nasze wykształcenie i doświadczenia życiowe, to nasz bagaż noszony przez całe życie. Nasz sposób bycia i życia, to nasze lustro komunikowania się ze światem. Pozornie tylko każdy z nas jest sobą, choć każdy ma ogromną cenzurę wewnętrzną i zewnętrzną, bo przecież wiele rzeczy nie wypada czynić, zwłaszcza tych czynności nie akceptowanych przez lokalną społeczność. Nie zawsze wypada płynąć pod prąd, no chyba że się jest artystą wielkiej klasy. Ale i tu należy zachowywać się godnie i z klasą. Nie wypada - czasami - pozwalać sobie na naganne zachowania czy nonszalancję. Ale wiele osób łamie zasady obyczajowe, zachowuje się w sposob naganny. Nie myślę tu o moralnych zachowaniach, ale o codziennym życiu, o tym jak go potrafimy ubarwić i modyfikować na naszą modłę. Każdemu z nas wydaje się, że jest mistrzem samego siebie, że postępuje roztropnie i z klasą. Bo tak w zasadzie jest, ale to zachowanie może dopiero ocenić ktoś z zewnatrz, ktoś kogo nasze zachowanie drażni. Mamy znajomych, których cenimy i lubimy, mamy też toksyczne osoby wokół nas, które sieją zamęt i negatywnie wpływają na nasz sposób komunikowania się ze światem. Na pewno żeby brylować w towarzystwie, trzeba mieć wykształcenie, miły sposób komunikowania się z otoczeniem, być zawsze au courant, nie wspomnę już o manierach. Savoir vivre choć przybladł już trochę, nadal pełni ważną rolę w naszym życiu. Zachowanie nasze jest przecież drugą naturą, a maniery mówią kim jesteśmy. Ale chcę mówić o pewnych odpryskach naszej osobowości. Nasz image kreujemy przez całe życie, czasem go szlifujemy, czasem różnie z tym bywa. Nie lubimy wścibskości u znaszych znajomych, to straszna cecha charakteru. Taka osoba zauważa u nas wszystko, wtrąca się tam gdzie nie trzeba, komentuje wszystko, chce dyskutować ale brak jej wiedzy. A sam lakier na paznokciach, sam pozorny blichtr przecież nie wystarcza. Wścibskość jest zabójcza, jeśli nasz rozmówca zauważa wszystko. Nota bene czynią to też osoby postronne. Sam doświadczyłem wścibskości w publicznych nawet miejscach. Czasem gdy zwiedzam jakiś zabytek i coś tam notuje, podchodzi do mnie ktoś obcy i pyta... dlaczego to czy owo jest takie interesujące. Ręce opadają, mówię poczytaj i ty może inaczej spojrzysz na rzeczywistość. Nie zauważaj wszystkiego u przyjaciół czy u znajomych. Udaj, że nie widzisz pewnych rzeczy, a jeśli już zauważysz pewne nowości, komentuj to z umiarem. Ludzie nie lubią być ciągle indagowani, o tym czy owym. Również wścibskość intelektualna, czy polityczna może być zabójcza dla naszego rozmówcy. Chyba, że znamy słabości naszego maluczkiego rozmówcy, to mu wybaczamy. No ale jakiś nowicjusz, który pozuje wątpliwą wiedzą traci u nas wszystko. Są też ludzie - chieny, którzy pozornie udają intelektualistów, poruszają się niczym wąż tylko do pewnego punktu w dyskusji, bo gdy zabrną za daleko, tam gdzie nicość już gości, no to jest tragedia. Nie zuważajmy wszystkiego w domu, czy w pracy. Komentowanie wszystkiego i bycie drozbiazgowym zabija radość życia. Nawet jeśli zauważamy to czy owo, udajmy czasem że tego nie widzimy. Tolerujmy zachowania innych. A w małżeństwie to na pewno wielka sztuka. Mądra żona nie wypytuje o wszystko męża, nie pyta gdzie był z kolegami...czy na piwie, czy łowił z nimi ryby. On sam może ci to powiedzieć, jeśi nie...nie inwestyguj. Jeśli mąż biega w parku i przybiegnie do domu zdyszany i zmoczony nie strofuj go mówiąć...nie zostawiaj tu brudnych butów. Taki drobiazg niby nic, a rani duszę drugiej osoby. Partnerstwo to wielka sztuka, której uczymy się całe życie. Nie dominuj - bez potrzeby - nad drugą osobą. To zabija małżeństwo. Każdy przecież chce być ważny i doceniony. W rewanżu możesz powiedzieć takiej żonie - Heterze...znowu przytyłaś 20 funtów, to ją rozwścieczy do czerwoności...
Pięknie pisała Marusia Kasprowiczowa o swym mężu Janie Kasprowiczu...Jestem naprawdę szczęśliwa. Nie tylko dlatego, że los mnie wybrał na towarzyszkę życia wielkiego poety, że miłość jego nadała życiu memu sens i kierunek - jestem prócz tego szczęśliwa najzwyczajniejszym, prostym ludzkim szczęściem. Nie znalazłam w Janku nawet przy bliższym zetknięciu w codziennym życiu nic z tej drobiazgowości, która może być tak odpychająca, że zaciera całkowicie czar ukochanego człowieka. Obok siły charakteru i uczuć, płomiennego i dobrego serca, niezmiernie dużo szlachetności, subtelności, skromności i pobłażliwości. Życie z nim jest odpoczynkiem...Należy rozróżniać ciekawość od wścibskości. Ciekawość jest źródłem postępu, motorem do działalności. Wścibskość to prymitywna cecha, ale dla niektórych to nawet rodzaj pasji. Przeważnie kobiety uwielbiają dyskusje na temat wyglądu koleżanek. Patrz! mówi jedna do drugiej, ta Jadwiga nie ma wstydu, nosi dekolt do pępka, a nie powinna eksponować zwiędłych tłuszczy, ma przecież już 70 lat. W małych miasteczkach, przy sławnych już blokowiskach stare matrony godzinami obserwują co się dzieje, kto z kim, kto do kogo. Kumulują te spostrzeżenia i chętnie dzielą się z nimi z mniej sprytnymi koleżankami. Wiadomo...cudze nie boli, można więc obgadywać kogo się chce i z kim się chce. Pal sześć jeśli to tylko obgadywanie, ale czasem powstają niepotrzebne plotki, które się roznoszą lotem błyskawicy i szkodzą obgadywanym. A wiesz ...Stefan kupił samochód, ciekawe skąd miał pieniądze...Marysia znowu szła dzisiaj z innym facetem do kina, a ma już 40 lat...
Czasem sprytna plotkarka potrafi godzinami rozmawiać z koleżankami i gromadzić sensacyjne informacje...prawdziwe i zmyślone, by je potem upowszechniać. I tak kółko się kręci...
Co robić, by uniknąć wścibskich osób. Nie mówić za dużo o sobie, ani o swej rodzinie. Mniej wiesz ...tym lepiej... Jeśli rozmowa zbacza na niebezpieczne tematy zawsze można zmienić temat...i zacząć mówić na przykład o pogodzie. To bardzo wdzięczny temat dla wszystkich.
Wścibskość w pracy też bywa dokuczliwa. Bywają osoby, które chcą wiedzieć wszystko. Wypytują, konwersują, by się dowiedzieć co kogo boli, jakie ma problemy, etc. Interesują się wszystkim, nawet tym czym nie powinni. Ale wścibskość nie zna granic. Uważajmy zatem, by nie zwierzać się zbytnio. Nie ma takiej potrzeby.
Wszystkim wścibskim (paniom i panom) życzę dobrej pamięci i dalszych sukcesów w upowszechnianiu zasłyszanych wieści.

Janusz Kopeć
Chicago, w czerwcu 2018

..
Podziel się swoją opinią*:
SKOMENTUJ!

214.10.11.2


Wpisz za pomocą cyfr rozwiązanie równania:
zero dzielone przez dwa =
Twój adres e-mail będzie wykorzystany tylko do powiadomienia Ciebie o nowych wpisach w dyskusji.

KOMENTARZE
Ten wpis nie ma żadnych komentarzy.
Napisz pierwszy/a co o nim myślisz!
T.max °C °C °C °C °C °C °C °C
T.min °C °C °C °C °C °C °C °C
Rano
Południe
Wieczór
Noc
Prawd. Deszcz
Kierunek wiatru
Siła wiatru* B B B B B B B B
Indeks UV
Słońce
Wschód
Zachód 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00
* - siła wiatru w skali Beauforta
** - Indeks UV - pomiar promieniowania ultrafioletowego (UV)