"Będę panu dłużna grosik"


Dzień dobry - czy dzieńdoberek?

"Będę panu dłużna grosik"

Takie słowa słyszałem w Polsce, w wielu supermarketach, nawet w małych miastach. Zaintrygowało mnie słowo grosik, jakże piękne, jakże enigmatyczne. A zdrobnienie nadaje mu szczególnego znaczenia, że z czegoś małego może powstać coś wielkiego.
Znamy przecież powiedzenie...ziarnko do ziarnka, a będzie miarka.
Ale chcę mówić o zdrobnieniach językowych. Mamy ich za dużo w naszej polszczyźnie. Co jest powodem owego zmiękczania języka, tego przedziwnego infantylizmu? Skąd to uniżenie, ten serwilizm. Może chcemy być inni, bardziej oryginalni? Czasem też profesja wymusza odmienne zachowanie. A może chcemy się wkraść w łaski maszego rozmówcy?
Ta przedziwna maniera szczególnie jest widoczna w niektórych zawodach. Zdrobnień używają z upodobaniem kelnerzy, handlowcy, lekarze, policjanci i nauczyciele...Dla nich świat się zatrzymał we wczesnym infantyliźmie.
Kelnerzy na przykład "muszą " być grzeczni, ale to nie musi być wcale miękkością językową. Może to manieryzm zawodowy, chęć bycia innym, łagodniejszym, subtelniejszym?
Wchodzimy do restauracji, wita nas kelnerka...
O, proszę tutaj, przy tym stoliczku będzie państwu wygodnie, oto jadłospisik, mamy zupkę brokułową, kotlecik schabowy, świeżą kapustkę, wspaniałe lodziki na deser. Goście oniemieli. Spiorunowali wzrokiem natrętną kelnerkę, popatrzyli na siebie i ...zamilkli. Co za barbaryzm obyczajów, po co te słodkości, pomyśleli zapewne. Po co ta "giętkość językowa". Spałaszowali naprędce przyniesione wiktuały. Nadszedł czas zapłaty. Oto rachuneczek, trzydzieści trzy dolarki i piętnaście cencików...Zastawiwszy suty napiwek, podążyli do kasy. Kasjerka... o, nie będę miała wydać z tej seteczki, macie może państwo 15 cencików? Nie, nie mamy...choć mieli pół kieszeni banknotów, ale chcieli jej dać lekcję dobrych manier. W kasie zawsze powinny być drobne. Proszę poczekać jeszcze chwileczkę, może coś znajdę... O, proszę, te dolarki to reszta...tu jest pięćdziesiąteczka, tu dziesiąteczka i piąteczka, no i 85 cencików. Tyle zdrobnień na pewno odsunie tych klientów od restauracji. Ile tu zbędnej słodkości w tym harmiderze językowym.
Lekarze też tworzą dziwadła językowe przepisująć penicylinkę, witaminkę D, aspirynkę, oxyterracynkę...może elektroniczne recepty - planowane - wyeliminują te potworki językowe.
Nauczyciele też nie chcą być gorsi...zdrabniają, zdrabniają...dyktandko, klasóweczka, sprawdzianek, wierszyczki, całeczki, kwasik fosforowy...
Policjanci...tyle narosło wokół nich dowcipów, a oni z pokerową twarzą wciąż wypisują mandaciki... nie mogą być gorsi od innych. A propos mandatów, to niedawno otrzymałem w Chicago "mandat fotograficzny" za szybkość na skrzyżowaniu, kamery uchwyciły moje niedoskonałości, a ja musiałem zapłacić $ 100.
Zdrobnienia imion rażą zwłaszcza w pracy. No bo jeśli wiekowa Józefa życzy sobie żeby ją wołano Ziuteczka, Elżbieta poucza że jest Elżbietką, Grażyna chce być ciągle młodą Grażynką? Tego chyba za wiele. Zbędne tu udziwnienia, forma pierwotna brzmi lepiej. Choć czasem jeśli imię jest bardzo archaiczne, to może, zdrobnienie ma jakiś sens.
To samo dotyczy panów, po co Sławuś jeśli Sławomir brzmi lepiej. Po co Robercik jeśli Robert brzmi dostojniej.
Zmiękczanie imion dzieci, oczywiście można ale z umiarem i do pewnego wieku. Dziecko należy przyzwyczajać do normalności językowej, a nie wołać 16 letniego syna Patryczusiem. Nie wolno mówić do dzieci ich "dziecinnym językiem", to opóźnia ich rozwój, rodzi też kompleksy.
Oto epizod poranny.
godzina 6:00 rano, dzwoni budzik...wstawajcie dzieciaczki,
bierzcie szybciutko szałerek, no a teraz śniadanko...płateczki owsiane z mleczkiem, jajeczniczka z chlebusiem razowym, soczek pamarańczowy, dwa jabłuszeczka, dwa bananki...
Autobus szkolny już czeka...buziaczki, bądźcie grzeczniutkie...see you soon. Ileż tu językowej słodkości, więcej niż cukru w śniadaniowych artykułach.
Babcie, och! te babcie, czasem wyluzowane do granic przywzwoitości. Ileż atencji musi być wokół nich?
Ale oto jesteśmy na spacerze babci z pięcioletnim wnuczusiem.
Pawełeczku, wysiadamy z samochodziku, o tutaj mamy koszyczek z wiktuałami, tu kilka buteleczek wody mineralnej, dla pieska też mamy lunch...Na razie wszystko zostawiamy w auteczku, idziemy na spacerek...
Trzymaj kochaneńku Żabcię na smyczy. Jakaż ona radosna. Patrz, patrz...pędzą dwie wiewióreczki. A dlaczego jedna ruda, druga czarna. Pawełeczku, tak się zdarza, to natura tym rządzi. Co to znaczy natura? To wielka tajemnica przyrody, kiedyś to zrozumiesz.
Papatrz Pawełku, ile kaczuszek na jeziorku, a te żółte takie maleńkie z mamą, ile ich jest... może nawet dziesięć.
Lunch time...cerateczka na traweczce...kanapeczki z szyneczką i serkiem, truskaweczki prosto z Kalifornii, winogronka, woda mineralna...o zapomniałam mamy lodziki waniliowe i czekoladowe. O tu jedzoneczko dla pieseczka, ona uwielbia konserwkę i wodusię mineralną...
Czy nie mają państwo jeszcze zawrotów głowy od tych trywialnych zdrobnień?
Tak myślę czasami po co ten zbędny, sztuczny język. Niektórym się wydaje, że te miękkości zbliżą na przykład urzędnika do petenta. Ale napuszony urzędnik, choćby mówił najsłodszą polszczyzną będzie zignorowany przez interesanta. Policjantom wydaje się, że zdrobniona mowa łagodzi napięte sytuacje. Nie zawsze jest to prawdą. Policjanci nie są lubiani w żadnym kraju. Zamiast szukać kandydatów do mandatów winni pomagać ludziom i zabezpieczać ich przed nieszczęściami.
Zdrobnienia językowe wywołują u mnie liczne alergie. Wciąż szukam remedium na tę przewlekłą chorobę? Na razie diagnoz wiele, a lekarstw wciąż za mało.

Janusz Kopeć
Chicago, w marcu 2018

Podziel się swoją opinią*:
SKOMENTUJ!

214.10.11.2


Wpisz za pomocą cyfr rozwiązanie równania:
dziesięć minus jeden =
Twój adres e-mail będzie wykorzystany tylko do powiadomienia Ciebie o nowych wpisach w dyskusji.

KOMENTARZE
Ten wpis nie ma żadnych komentarzy.
Napisz pierwszy/a co o nim myślisz!
T.max °C °C °C °C °C °C °C °C
T.min °C °C °C °C °C °C °C °C
Rano
Południe
Wieczór
Noc
Prawd. Deszcz
Kierunek wiatru
Siła wiatru* B B B B B B B B
Indeks UV
Słońce
Wschód
Zachód 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00 01:00
* - siła wiatru w skali Beauforta
** - Indeks UV - pomiar promieniowania ultrafioletowego (UV)